Czarek trafił do mnie na początku Listopada 2018 roku. Wyszukał mnie na Instagramie i napisał prywatną wiadomość z zapytaniem o współpracę. Końcówka roku to dla mnie jak i siłowni bardzo intensywny okres. Powoli zbierałem się żeby zamykać listę podopiecznych na najbliższe kilka miesięcy. Na nasze szczęście bohater metamorfozy załapał się na nią jako ostatni.
Umówiliśmy się na siłowni w Rivierze, gdzie od pierwszego spotkania przystąpiliśmy do realizacji wyznaczonego mi celu —> plażowa, estetyczna sylwetka. Czarek, były pływak zapewniał mnie, że nigdy wcześniej nie ćwiczył na siłowni. Nie wliczając w to dłuższych sesji cardio na bieżni. Jednak jako były sportowiec miał ponad przeciętną świadomość własnego ciała. Umiejętność ta w początkowej fazie treningów bardzo ułatwiła mi pracę i sprawiła, że na efekty nie trzeba było czekać zbyt długo.
Po 4 miesiącach intensywnych treningów Czarek zamienił zbędny tłuszcz na kilka kilogramów czystej masy mięśniowej, a jego sylwetka nabrała pożądanego kształtu.
Co było receptą na sukces bohatera naszej historii?
-REGULARNOŚĆ wykonywanych ćwiczeń. (W początkowym etapie spotykaliśmy się 2 razy w
tygodniu, żeby po 3 miesiącach zwiększyć to do 3 jednostek).
-Trzymanie się ODPOWIEDNIEGO JADŁOSPISU dla jednostki chorobowej podopiecznego
(HASHIMOTO).
-Konsekwentne realizowanie stworzonego prze ze mnie planu działania. -Monitorowanie badań i postępów.
Czarek po dziś dzień chętnie uczęszcza na treningi. Dalej pracuję nad swoją wymarzoną sylwetką, jednocześnie czując dumę z tego co do tej pory osiągnął.